Dzisiaj imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna Solenizantom życzymy wielu Łask Bożych
Jesteś tutaj: HomeORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO BENEDYKTA XVI NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU - 1 I 2013 r.

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO BENEDYKTA XVI NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU - 1 I 2013 r.

"BŁOGOSŁAWIENI POKÓJ CZYNIĄCY"

KAŻDY NOWY ROK niesie z sobą oczekiwanie lepszego świata. Dlatego  proszę Boga, Ojca ludzkości, by obdarzył nas zgodą i pokojem, aby  wszyscy mogli zrealizować dążenia do życia szczęśliwego i dostatniego. 50 lat po rozpoczęciu Soboru Watykańskiego II, dzięki któremu umocniła  się misja Kościoła w świecie, z otuchą stwierdzamy, że chrześcijanie,  jako lud należący do Boga i z Nim zjednoczony, który pielgrzymuje pośród  ludzi, angażują się w historię, dzieląc z nimi radości i nadzieje,  smutki i trwogi [1], głosząc Chrystusowe zbawienie i promując pokój dla  wszystkich. Faktycznie w naszych czasach, które cechuje  globalizacja,

i jej pozytywne i negatywne aspekty, jak również wciąż  trwające krwawe konflikty i zagrożenie wojny, konieczne jest odnowione i  zgodne zaangażowanie w dążenie do wspólnego dobra, do rozwoju  wszystkich ludzi i całego człowieka. Niepokoją zarzewia napięć i  konfliktów, spowodowanych przez rosnące nierówności między bogatymi a  biednymi, dominację mentalności egoistycznej i indywidualistycznej,  wyrażającej się również w pozbawionych reguł kapitalizmie finansowym.  Oprócz różnych form terroryzmu i przestępczości międzynarodowej  niebezpieczne dla pokoju są te formy fundamentalizmu i fanatyzmu, które  wypaczają prawdziwą naturę religii, powołanej do sprzyjania jedności i  pojednaniu między ludźmi. A jednak, wiele dzieł pokoju, w które  bogaty jest świat, świadczy o wrodzonym powołaniu ludzkości do pokoju.  Pragnienie pokoju jest istotnym dążeniem każdej osoby i łączy się ono w  pewien sposób z pragnieniem pełnego, szczęśliwego i dobrze  zrealizowanego życia. Innymi słowy, pragnienie pokoju odpowiada  podstawowej zasadzie moralnej, czyli obowiązkowi-prawu do rozwoju  integralnego, społecznego, wspólnotowego, co należy do Bożego planu w  odniesieniu do człowieka. Człowiek jest stworzony do pokoju, który jest  darem Boga. Wszystko to sprawiło, że inspiracją tego Orędzia  stały się słowa Jezusa Chrystusa: «Błogosławieni, którzy wprowadzają  pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi» (Mt 5, 9). Ewangeliczne błogosławieństwo 2. Błogosławieństwa głoszone przez Jezusa (por. Mt 5, 3-12 oraz Łk 6,  20-23) są obietnicami. W tradycji biblijnej błogosławieństwa są  gatunkiem literackim, zawierającym zawsze jakąś dobrą nowinę, czyli  Ewangelię, którą wieńczy pewna obietnica. Błogosławieństwa nie są zatem  jedynie zaleceniami moralnymi, których przestrzeganie zapewnia we  właściwym czasie – zazwyczaj w innym życiu – nagrodę, czyli przyszłe  szczęście. Błogosławieństwo polega raczej na wypełnianiu obietnicy  skierowanej do tych wszystkich, którzy przestrzegają wymogów prawdy,  sprawiedliwości i miłości. Ci, którzy zawierzają Bogu i Jego obietnicom  często w oczach świata jawią się jako naiwni czy dalecy od  rzeczywistości. A przecież Jezus powiedział im, że nie tylko w przyszłym  życiu, ale już w tym odkryją, że są dziećmi Bożymi, i że od zawsze i na  zawsze Bóg jest całkowicie z nimi solidarny. Zrozumieją, że nie są  sami, bo On jest po stronie tych, którzy angażują się na rzecz prawdy,  sprawiedliwości i miłości. Jezus, objawienie miłości Ojca, nie waha się  złożyć ofiary z samego siebie. Kiedy przyjmujemy Jezusa Chrystusa, Boga i  Człowieka, przeżywamy radosne doświadczenie ogromnego daru: jest nim  udział w życiu samego Boga, czyli w życiu łaski, będącym zadatkiem życia  w pełni szczęśliwego. Jezus Chrystus, w szczególności, daje nam  prawdziwy pokój, który rodzi się z ufnego spotkania człowieka z Bogiem. Jezusowe błogosławieństwo mówi, że pokój jest darem mesjańskim i  jednocześnie dziełem ludzkim. Pokój zakłada bowiem humanizm otwarty na  transcendencję. Jest owocem wzajemnego daru, obopólnego ubogacenia,  dzięki darowi, który pochodzi od Boga i pozwala żyć z innymi i dla  innych. Etyka pokoju jest etyką jedności i dzielenia się. Trzeba więc,  aby różne dzisiejsze kultury odrzuciły antropologie i etyki oparte na  założeniach teoretyczno-praktycznych czysto subiektywnych i  pragmatycznych, na mocy których relacje współistnienia inspirowane są  przez kryteria władzy lub zysku, środki stają się celami i odwrotnie,  kultura i edukacja skupiają się wyłącznie na narzędziach, technice i  wydajności. Wstępnym warunkiem pokoju jest pozbycie się dyktatury  relatywizmu i założenia, że moralność jest całkowicie niezależna,  wykluczającego uznanie niezbędnego naturalnego prawa moralnego,  wypisanego przez Boga w sumieniu każdego człowieka. Pokój jest  budowaniem współistnienia w kategoriach racjonalnych i moralnych, w  oparciu o fundament, którego miara nie jest stworzona przez człowieka,  ale przez Boga, «Pan da siłę swojemu ludowi (...), Pan błogosławi swój  lud, darząc go pokojem» (Ps 29 [28], 11). Pokój: dar Boży i dzieło człowieka 3. Pokój obejmuje całą osobę ludzką i zakłada zaangażowanie całego  człowieka. Jest to pokój z Bogiem przez życie zgodnie z Jego wolą. Jest  to wewnętrzny pokój z samym sobą i pokój zewnętrzny z bliźnim i z całym  stworzeniem. Oznacza on przede wszystkim, jak napisał bł. Jan XXIII w  encyklice „Pacem in terris”, której 50. rocznicę ogłoszenia będziemy  obchodzili za kilka miesięcy, budowanie współistnienia opartego na  zasadzie prawdy, wolności, miłości i sprawiedliwości [2]. Negowanie tego,  co stanowi prawdziwą naturę istoty ludzkiej, w jej zasadniczych  wymiarach, we właściwej jej zdolności do poznania prawdy i dobra, i w  ostatecznym rozrachunku samego Boga, stanowi zagrożenie dla budowania  pokoju. Bez prawdy o człowieku, wpisanej przez Stwórcę w jego serce,  wolność i miłość ulegają osłabieniu, a wymiar sprawiedliwości traci  swoją podstawę. Dla stawania się prawdziwymi twórcami pokoju  fundamentalne znaczenie ma wrażliwość na wymiar transcendentny i  nieustanny dialog z Bogiem, Ojcem miłosiernym, w którym wyprasza się  odkupienie, zyskane dla nas przez Jego Jednorodzonego Syna. W ten sposób  człowiek może zwalczyć to, co zaciemnia i neguje pokój, a więc grzech  we wszystkich jego postaciach: egoizmu i przemocy, chciwości oraz żądzy  władzy i dominacji, nietolerancji, nienawiści i niesprawiedliwych  struktur. Zaprowadzenie pokoju jest uzależnione głównie od  uznania, że w Bogu jesteśmy jedną rodziną ludzką. Kształtuje się ona,  jak nauczała encyklika „Pacem in terris”, przez relacje międzyosobowe i  instytucje, wspierane i ożywiane przez wspólnotowe « my », zakładające  ład moralny, wewnętrzny i zewnętrzny, w którym szczerze, zgodnie z  prawdą i sprawiedliwością, uznawane są wzajemne prawa i obowiązki. Pokój  jest ładem ożywianym i dopełnianym przez miłość, która każe odczuwać  potrzeby innych jak swoje własne, dzielić się z nimi swoimi dobrami i  starać się o to, aby coraz bardziej rozszerzała się w świecie komunia  wartości duchowych. Jest to ład realizowany w wolności, w sposób  odpowiadający godności osób, które z racji swej rozumnej natury biorą  odpowiedzialność za swe czyny [3]. Pokój nie jest marzeniem, nie  jest utopią: jest możliwy. Nasze oczy muszą widzieć głębiej, pod  powierzchnią pozorów i zjawisk, aby dostrzec rzeczywistość pozytywną  istniejącą w sercach, gdyż każdy człowiek jest stworzony na obraz Boga i  wezwany do tego, by się rozwijał, przyczyniając się do budowy nowego  świata. Bóg sam, przez Wcielenie swego Syna i dokonane przez Niego  Odkupienie, wszedł bowiem w dzieje, zapoczątkowując nowe stworzenie i  nowe przymierze między Bogiem a człowiekiem (por. Jr 31, 31-34), dając  nam możliwość, byśmy mieli «serce nowe» i «ducha nowego» (Ez 36, 26). Właśnie dlatego Kościół jest przekonany, że istnieje pilna potrzeba  nowego przepowiadania Jezusa Chrystusa, będącego pierwszym i zasadniczym  czynnikiem integralnego rozwoju ludów, a także pokoju. Jezus jest  bowiem naszym pokojem, naszą sprawiedliwością, naszym pojednaniem (por.  Ef 2, 14; 2 Kor 5, 18). Człowiek czyniący pokój, według Jezusowego  błogosławieństwa, to ten, kto szuka dobra drugiego, pełnego dobra duszy i  ciała, dziś i jutro. Z tego nauczania płynie wniosek, że każdy  człowiek i każda wspólnota – religijna, obywatelska, wychowawcza i  kulturowa – jest powołana do pracy na rzecz pokoju. Pokój jest przede  wszystkim realizacją wspólnego dobra w różnych społecznościach,  podstawowych i pośrednich, narodowych, międzynarodowych i w społeczności  światowej. Właśnie dlatego można uznać, że drogi urzeczywistniania  wspólnego dobra są również drogami, którymi należy iść, aby osiągnąć  pokój. Pokój czynią ci, którzy kochają życie, bronią go i je promują na każdym jego etapie 4. Drogą do osiągnięcia wspólnego dobra i pokoju jest przede wszystkim  poszanowanie ludzkiego życia, pojmowanego w jego różnorodnych aspektach,  od poczęcia, poprzez rozwój, aż do naturalnego kresu. Tak więc  prawdziwie czynią pokój ci, którzy kochają życie, bronią go i je promują  we wszystkich jego wymiarach: osobistym, wspólnotowym i  transcendentnym. Życie w pełni jest szczytem pokoju. Ten, kto pragnie  pokoju nie może tolerować zamachów na życie i zbrodni przeciwko życiu. Ci, którzy nie doceniają w wystarczającym stopniu wartości ludzkiego  życia i w konsekwencji popierają na przykład liberalizację aborcji, być  może nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób opowiadają się za dążeniem  do pokoju iluzorycznego. Ucieczka od odpowiedzialności, która uwłacza  osobie ludzkiej, a tym bardziej zabijanie bezbronnych i niewinnych istot  ludzkich, nigdy nie zaprowadzi do szczęścia czy pokoju. Czyż można  myśleć o osiągnięciu pokoju, integralnego rozwoju ludów czy o ochronie  środowiska naturalnego, bez ochrony prawa do życia najsłabszych,  poczynając od tych, którzy mają się urodzić? Wszelkie naruszenie życia,  zwłaszcza u jego początków, nieuchronnie powoduje nieodwracalne straty  dla rozwoju, pokoju i ochrony środowiska. Nie jest też słuszne  formułowanie w podstępny sposób fałszywych praw lub osądów, opartych na  redukcjonistycznej lub relatywistycznej wizji istoty ludzkiej oraz  zręcznym posługiwaniu się dwuznacznymi wyrażeniami, faworyzującymi  rzekome prawo do aborcji i eutanazji, które zagrażają podstawowemu prawu  do życia. Trzeba także uznać i promować naturalną strukturę  małżeństwa, jako związku między mężczyzną a kobietą, wobec prób  zrównania jej w obliczu prawa z radykalnie innymi formami związków,  które w rzeczywistości szkodzą jej i przyczyniają się do jej  destabilizacji, przesłaniając jej szczególny charakter i niezastąpioną  rolę społeczną. Zasady te nie są prawdami wiary ani jedynie  pochodną prawa do wolności religijnej. Są one wpisane w samą naturę  człowieka, możliwe do rozpoznania rozumem, a zatem wspólne dla całej  ludzkości. Działalność Kościoła na rzecz ich promowania nie ma więc  charakteru wyznaniowego, ale jest skierowana do wszystkich ludzi,  niezależnie od ich przynależności religijnej. Działalność ta jest tym  bardziej konieczna, im bardziej owe zasady są negowane lub błędnie  rozumiane, ponieważ znieważa to prawdę o osobie ludzkiej, w poważny  sposób rani sprawiedliwość i pokój. Z tego względu ważnym  wkładem na rzecz pokoju jest także respektowanie przez normy prawne i  wymiar sprawiedliwości prawa do korzystania z zasady sprzeciwu sumienia w  odniesieniu do ustaw i decyzji rządowych, które zagrażają godności  człowieka, takich jak aborcja i eutanazja. Jednym z praw  człowieka o znaczeniu podstawowym, także dla pokojowego życia ludów,  jest prawo jednostek i wspólnot do wolności religijnej. W tym momencie  dziejowym staje się coraz ważniejsze, aby prawo to było promowane nie  tylko z negatywnego punktu widzenia, jako wolność od – na przykład,  zobowiązań i przymusu w zakresie wolności wyboru własnej religii – ale  także z pozytywnego punktu widzenia, w jego różnorodnych aspektach, jako  wolność do: na przykład do dawania świadectwa o swojej religii, do  głoszenia i przekazywania jej nauczania; do prowadzenia działalności  edukacyjnej, charytatywnej i opiekuńczej, pozwalającej wprowadzać w  życie nakazy religijne; do istnienia i działania jako organizacje  społeczne, tworzone zgodnie z właściwymi im zasadami doktrynalnymi i  celami instytucjonalnymi. Niestety, także w krajach o dawnej tradycji  chrześcijańskiej coraz liczniejsze są przypadki nietolerancji  religijnej, zwłaszcza w odniesieniu do chrześcijaństwa i tych, którzy po  prostu noszą stroje wskazujące na przynależność religijną. Ten, kto czyni pokój, musi też pamiętać, że w coraz większej części  opinii publicznej ideologie radykalnego liberalizmu i technokracji budzą  przekonanie, że wzrost gospodarczy może być osiągnięty nawet kosztem  erozji społecznej roli państwa i społeczeństwa obywatelskiego jako sieci  relacji opartych na solidarności, a także praw i obowiązków  społecznych. Otóż trzeba zauważyć, że te prawa i obowiązki mają  podstawowe znaczenie dla pełnej realizacji innych, poczynając od praw  obywatelskich i politycznych. Jednym z najbardziej dziś zagrożonych  praw i obowiązków społecznych jest prawo do pracy. Wynika to z faktu, że  coraz bardziej praca i właściwe uznanie statusu prawnego pracowników  nie są właściwie wartościowane, ponieważ rozwój gospodarczy rzekomo  zależy głównie od pełnej wolności rynków. Tym samym praca jest uważana  za zmienną, zależną od mechanizmów ekonomicznych i finansowych. W  związku z tym potwierdzam, że godność człowieka, a także racje  gospodarcze, społeczne i polityczne wymagają, aby nadal «dążyć do  osiągnięcia – uznanego za priorytetowy – celu, jakim jest dostęp  wszystkich do pracy i jej utrzymanie» [4]. Wstępnym warunkiem osiągnięcia  tego ambitnego celu jest przywrócenie poszanowania pracy, oparte na  zasadach etycznych i wartościach duchowych, które umocnią jej pojmowanie  jako podstawowego dobra dla osoby, rodziny, społeczeństwa. Z dobrem tym  wiążą się obowiązek i prawo, wymagające odważnej i nowej polityki pracy  dla wszystkich. Budowanie dobra pokoju poprzez nowy model rozwoju i gospodarki 5. W wielu kręgach uważa się, że potrzebujemy dzisiaj nowego modelu  rozwoju, a także nowego spojrzenia na gospodarkę. Zarówno rozwój  integralny, solidarny i zrównoważony jak i dobro wspólne wymagają  właściwej skali dóbr-wartości, które można uporządkować mając Boga, jako  ostateczne odniesienie. Nie wystarczy mieć do dyspozycji wielu środków i  wielu możliwości wyboru, choćby cennych. Zarówno z wielu dóbr służących  rozwojowi jak i możliwości wyboru należy korzystać zgodnie z  perspektywą dobrego życia, prawego postępowania, uznającego prymat  wymiaru duchowego i odwołania się do realizacji dobra wspólnego. W  przeciwnym razie tracą one swą słuszną wartość, prowadząc do powstania  nowych bożków. Aby wyjść z obecnego kryzysu finansowego i  gospodarczego – którego skutkiem jest wzrost nierówności – potrzebni są  ludzie, grupy, instytucje promujące życie, sprzyjając ludzkiej  kreatywności, aby nawet kryzys wykorzystać jako okazję do rozeznania i  poszukiwania nowego modelu gospodarczego. Ten wzorzec, który panował w  ostatnich dziesięcioleciach postulował poszukiwanie maksymalizacji zysku  i konsumpcji, w perspektywie indywidualistycznej i egoistycznej,  chcącej oceniać ludzi tylko ze względu na ich zdolność do odpowiadania  wymogom konkurencyjności. Natomiast w innej perspektywie prawdziwy i  trwały sukces można osiągnąć poprzez dar z siebie, swoich możliwości  intelektualnych, przedsiębiorczości, ponieważ znośny, to znaczy  prawdziwie ludzki, rozwój gospodarczy potrzebuje zasady  bezinteresowności, jako wyrazu braterstwa i logiki daru [5]. Konkretnie w  działalności gospodarczej, kto buduje pokój, jawi się jako ten, który  ustanawia ze współpracownikami i kolegami, zleceniodawcami i  użytkownikami relacje lojalności i wzajemności. Wykonuje on działalność  gospodarczą na rzecz dobra wspólnego, przeżywa swoją pracę jako coś, co  wykracza poza własny interes, dla dobra pokoleń obecnych i przyszłych. W  ten sposób pracuje nie tylko dla siebie, ale także, aby dać innym  przyszłość i godną pracę. W sferze gospodarczej, pożądana jest  zwłaszcza ze strony państw polityka rozwoju przemysłowego i rolniczego,  dbająca o postęp społeczny i upowszechnienie zasad państwa prawa i  demokracji. Niezmiernie istotne i niezbędne jest również stworzenie  etyki rynków monetarnych, finansowych i komercyjnych. Muszą być one  ustabilizowane, lepiej koordynowane i kontrolowane tak, aby nie  przynosiły szkody najbiedniejszym. Troska wielu twórców pokoju powinna  się również kierować – z większą determinacją niż miało to miejsce do  tej pory – ku braniu pod uwagę kryzysu żywnościowego, znacznie  poważniejszego niż finansowy. Kwestia bezpieczeństwa zaopatrzenia  żywnościowego po raz kolejny stała się centralnym tematem  międzynarodowej agendy politycznej, ze względu między innymi na kryzys  związany z gwałtownymi wahaniami cen surowców rolnych,  nieodpowiedzialnymi zachowaniami niektórych podmiotów gospodarczych oraz  niewystarczającej kontroli ze strony rządów i społeczności  międzynarodowej. Aby poradzić sobie z tym kryzysem, ludzie czyniący  pokój są powołani do współpracy w duchu solidarności, od poziomu  lokalnego do międzynarodowego, mając na celu umożliwienie rolnikom,  zwłaszcza z małych gospodarstw wiejskich, prowadzenia swej działalności w  sposób godny i zrównoważony z punktu widzenia społecznego,  środowiskowego i ekonomicznego. Wychowanie do kultury pokoju: rola rodziny i instytucji 6. Pragnę stanowczo stwierdzić, że liczni ludzie czyniący pokój są  powołani do podtrzymywania umiłowania dobra wspólnego rodziny i  sprawiedliwości społecznej, a także zaangażowania w skuteczne wychowanie  społeczne. Nikt nie może ignorować ani lekceważyć decydującej  roli rodziny, podstawowej komórki społeczeństwa z punktu widzenia  demograficznego, etycznego, pedagogicznego, ekonomicznego i  politycznego. Jest ona w sposób naturalny powołana do promowania życia:  towarzyszy osobom w ich wzrastaniu i pobudza je do wzajemnego wspierania  się w rozwoju poprzez wzajemną opiekę. W szczególności w rodzinie  chrześcijańskiej istnieje zalążek projektu wychowania osób według miary  Bożej miłości. Rodzina jest jednym z podmiotów społecznych niezbędnych w  tworzeniu kultury pokoju. Trzeba chronić prawa rodziców oraz ich  zasadniczą rolę w wychowaniu dzieci, przede wszystkim w dziedzinie  moralnej i religijnej. W rodzinie rodzą się i wzrastają ludzie pokój  czyniący, przyszli krzewiciele kultury życia i miłości [6]. W to  ogromne zadanie wychowania do pokoju włączają się w szczególności  wspólnoty religijne. Kościół poczuwa się do odpowiedzialności za to  wielkie zadanie, uczestnicząc w jego realizacji poprzez nową  ewangelizację, której podstawą jest nawrócenie do prawdy i miłości  Chrystusa, a w konsekwencji odrodzenie duchowe i moralne poszczególnych  osób i społeczeństwa. Spotkanie z Jezusem Chrystusem kształtuje tych,  którzy wprowadzają pokój, zobowiązując ich do komunii i przezwyciężania  niesprawiedliwości. Szczególną misję dla pokoju pełnią  instytucje kultury, szkoły i uczelnie. Wymaga się od nich znaczącego  wkładu nie tylko w kształtowanie nowych pokoleń przywódców, ale także w  odnowę instytucji publicznych, krajowych i międzynarodowych. Mogą też  one wnosić swój wkład w refleksję naukową, która osadzi działalność  gospodarczą i finansową na solidnych podstawach antropologicznych i  etycznych. Dzisiejszy świat, w szczególności polityczny, potrzebuje  wsparcia przez nową myśl, nową syntezę kulturalną, aby przezwyciężyć  technicyzm i harmonijnie połączyć różnorodne tendencje polityczne, mając  na względzie dobro wspólne. Ono to, traktowane jako całość pozytywnych  relacji międzyludzkich i instytucjonalnych, w służbie integralnego  rozwoju jednostek i grup, jest podstawą wszelkiego prawdziwego  wychowania do pokoju. Pedagogia człowieka czyniącego pokój 7. Na zakończenie wyłania się potrzeba proponowania i krzewienia  pedagogii pokoju. Wymaga ona bogatego życia wewnętrznego, jasnych i  wartościowych odniesień moralnych, odpowiednich postaw i stylu życia. W  istocie dzieła pokoju przyczyniają się do osiągania dobra wspólnego i  wzbudzają zainteresowanie pokojem, wychowują do niego. Pokojowe myśli,  słowa i gesty tworzą mentalność i kulturę pokoju, atmosferę szacunku,  uczciwości i serdeczności. Trzeba zatem uczyć ludzi wzajemnej miłości i  wychowywania do pokoju, życia w życzliwości, a nie tylko tolerowania  się. Zasadnicze wezwanie brzmi: «Trzeba powiedzieć zemście „nie”, uznać  swoje winy, przyjąć przeprosiny nie żądając ich i wreszcie przebaczyć» [7], tak aby błędy i zniewagi można było uznać w prawdzie, aby razem  zmierzać do pojednania. Wymaga to upowszechnienia się pedagogii  przebaczenia. Zło bowiem przezwycięża się dobrem, a sprawiedliwości  należy szukać naśladując Boga Ojca, który kocha wszystkie swoje dzieci  (por. Mt 5, 21-48). Jest to praca długotrwała, ponieważ zakłada ewolucję  duchową, wychowanie do wyższych wartości, nową wizję ludzkiej historii.  Trzeba odrzucić fałszywy pokój, jaki obiecują bożki tego świata, i  związane z nim niebezpieczeństwa, ów fałszywy pokój, który powoduje  coraz większe zobojętnienie sumień, prowadzi do zamknięcia się w sobie,  do osłabienia życia, przeżywanego w obojętności. Pedagogia pokoju  natomiast zakłada działanie, współczucie, solidarność, męstwo i  wytrwałość. Jezus uosabia wszystkie te postawy w swoim życiu,  aż do całkowitego daru z siebie, aż do «utraty życia» (por. Mt 10, 39;  Łk 17, 33; J 12, 25). Obiecuje On swoim uczniom, że prędzej czy później  dokonają niezwykłego odkrycia, o którym mówiliśmy na początku, a  mianowicie, że w świecie jest Bóg, Bóg Jezusa, w pełni solidarny z  ludźmi. W tym kontekście chciałbym przypomnieć modlitwę, w której  prosimy Boga, aby uczynił nas narzędziem swego pokoju, aby siał miłość  tam, gdzie panuje nienawiść; wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda,  prawdziwą wiarę tam, gdzie panuje zwątpienie. My ze swej strony za bł.  Janem XXIII prosimy Boga, aby oświecił przywódców narodów, aby oprócz  zatroszczenia się o należny dobrobyt swych obywateli zapewniali cenny  dar pokoju i go bronili; niech nakłoni wolę wszystkich do burzenia  dzielących ich murów, do umocnienia więzi wzajemnej miłości, do  zrozumienia innych i do przebaczenia tym, którzy wyrządzili krzywdę, tak  aby na mocy Jego działania wszystkie narody ziemi połączyła więź  braterstwa i rozkwitał wśród nich i bezustannie panował tak bardzo  upragniony pokój [8]. W myśl tych słów życzę, aby wszyscy mogli  być czyniącymi pokój i budowniczymi pokoju, ażeby miasto człowieka  wzrastało w braterskiej zgodzie, w pomyślności i w pokoju.    Watykan, 8 grudnia 2012 r. Papież Benedykt XVI

 

 

 

 

Kancelaria

czynna pon. – pt.:
8:00–9:00 i 16:00-17:00
Sprawy „pilne”, odwiedziny chorych  i związane z pogrzebami załatwiamy poza godzinami kancelaryjnymi.

Kalendarz

« Październik 2017 »
Nie Pn Wt Śr Czw Pt Sb
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Pielgrzymka do Hiszpanii i Portugalii 2018

Pielgrzymka do Ziemi Świętej 2018

  • 1.jpg
  • 2.jpg
  • 3.jpg
  • 4.jpg
  • 5.jpg
  • 6.jpg
  • 7.jpg

Multimedia

Początek strony